piątek, 15 listopada 2013

Kristina Ohlsson "Niechciane"

Autor: Kristina Ohlsson
Tytuł: "Niechciane" 
Tytuł oryginału: Askungar"
Wydawca: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2010
Liczba stron: 392
Ocena: 5/6

"Niechciane" to pierwsza z pięciu powieści napisanych dotychczas przez Kristinę Ohlsson. Już na wstępie zaznaczę, że jest to debiut nie byle jaki. Na samo wspomnienie niektórych scen przechodzą mnie ciarki. 

Myślę, że nikt z nas nie chciałby zmierzyć się z koszmarem, jakim jest zaginięcie bliskiej osoby. Potworny strach, niepewność, bezradność i oczekiwanie na wyniki śledztwa, to tylko część emocji, z którymi muszą borykać się osoby dotknięte tego rodzaju tragedią.

Z zatłoczonego pociągu relacji Göteborg - Sztokholm znika sześcioletnia dziewczynka. Matka małej Lilian z niepokoju odchodzi od zmysłów. Jak to możliwe, że mimo tak wielu osób podróżujących razem z nimi, nikt nie zauważył momentu porwania dziecka? Ona sama natomiast, spuściła z oczu swoją córeczkę zaledwie na kilka minut. Tyle wystarczyło, aby życie kobiety zamieniło się w piekło. 

Dochodzenia w tej sprawie podejmuje się sztab specjalistów miejscowej policji. W ten sposób poznajemy główną bohaterkę Fredrikę Bergman, pracownicę służby cywilnej, która mimo, iż nie ukończyła szkoły policyjnej, w ramach rządowego projektu wspiera działania stróżów prawa. Śledztwem dowodzi Alex Recht, ceniony przez kolegów z pracy komisarz, którego doświadczenie, umiejętności, wiedza i skuteczność sprawiają, że każdy detektyw chciałby pracować w jego zespole. Kolejnym członkiem załogi jest Peder Rydh, niezwykle zaangażowany w powierzane mu zadania, stara się udowodnić, że nie przez przypadek znalazł się w ekipie Alexa. 

Początkowo sprawa porwania wydaje się być dla wszystkich oczywista. Podejrzenie pada na członka najbliższej rodziny dziewczynki. Jednak z czasem śledztwo zaczyna się komplikować. Blady strach pada na wszystkich, kiedy mama Lilian otrzymuje paczkę, w której znajdują się... tego nie zdradzę, a dodatkowo okazuje się, że sześciolatka nie jest jedynym uprowadzonym dzieckiem. Intuicja Fredriki kieruje poszukiwania na inne tory, co nie podoba się jej kolegom ze sztabu. Bo jak policjanci - mężczyźni, mogliby przyznać rację kobiecie, bez doświadczenia - w dodatku atrakcyjnej i takiej, która nie nosi munduru? 

"Niechciane", to zaskakująca, pełna zwrotów akcji i trzymająca w napięciu powieść kryminalna, która nie da Wam spokoju, dopóki nie przeczytacie ostatniej strony tej historii. Książka porusza kontrowersyjne, trudne i bolesne tematy. Nie wiem czy osoby bardziej wrażliwe będą w stanie przebrnąć przez niektóre fragmenty. Niejednokrotnie wydawało mi się, że wiem, kto jest sprawcą, ale autorka tak sprytnie wprowadzała fałszywe tropy oraz wskazówki i tak poprowadziła fabułę, aby czytelnik nie miał szansy się nudzić. Dodatkowy plus za szczegółowo przedstawiony portret psychologiczny bohaterów, ich osobowości, słabości i problemy dnia codziennego. Polecam.

10 komentarzy:

  1. Swoją recenzją sprawiłaś, że chcę ową książkę przeczytać. Temat co prawda trudny, ale jestem ciekawa, jak autorka poradziła sobie z prowadzeniem akcji, czy rzeczywiście historia wciągnie, tak by trudno było się od niej "uwolnić.
    Mam nadzieję, że będę mieć takie same odczucia względem tej książki jak ty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że udało mi się Ciebie zachęcić :) Ja również mam szczerą nadzieję, że nie będziesz zawiedziona zawartością książki :)

      Usuń
  2. Ale fajna książka, dodaję do chcę przeczytać. Tylko nie mogę zrozumieć jak matka pozwoliła na to, żeby spuścić dziecko z oczu na kilka minut. Dla mnie to nie do zrozumienia. Musze przeczytać, choćby ze względu na ten fragment!!! Jestem zła, grrr:DDDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci Basiu, że ja również byłam tym faktem oburzona... i zwyczajnie wkurzona. Właściwie do tej pory jestem!

      Usuń
  3. Intrygująca historia! Wprawdzie ostatnio miałam przesyt kryminałami i przerzuciłam się na obyczajówki, ale ,,Niechciane'' tak mocno mnie zaciekawił, że muszę koniecznie go poznać bliżej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten stan przesycenia. Ale kiedy wróci Ci chęć na kryminały, warto sięgnąć po tę książkę :)

      Usuń
  4. Lubię zaglądać do Ciebie, bo wiem, że zawsze polecasz ciekawe książki:) Nie wiem jednak czy w tym przypadku się skuszę z prostego powodu: odkąd jestem mamą nie daję rady czytać o złych rzeczach, które przytrafiają się najmłodszym. Jestem w tej kwestii nadwrażliwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci :) Bardzo, bardzo mi miło :) :) :)
      Jeśli chodzi o kwestię wrażliwości i bycia mamą... w tej sytuacji rzeczywiście lepiej nie czytaj, bo będziesz to później bardzo przeżywać.

      Usuń
  5. "mama Lilian otrzymuje paczkę, w której znajdują się..." - o nie, mam nadzieję, że nie części ciała!
    Co tu kryć, zaintrygowałaś mnie (jak zawsze, kiedy tu zaglądam). ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ajjjjjjj... nie mogę powiedzieć, żeby nie zdradzić zbyt dużo :) Cieszę się baaaardzo, że udało mi się Cię zainteresować :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :)
Dziękuję :)