wtorek, 10 czerwca 2014

Katarzyna Kołczewska "Kto jak nie ja?"

Autor: Katarzyna Kołczewska
Tytuł: "Kto jak nie ja?"
Wydawca: Prószyński i S-ka
Data wydania: 17 września 2013 
Liczba stron: 480
Ocena: 6/6


Katarzyna Kołczewska, to mieszkanka Warszawy, która dzieli swoje życie wraz z córką i psem. Z wykształcenia lekarz, z zamiłowania pisarka. Tyle informacji pojawia się w internecie.
Ale ja z całą pewnością wiem jeszcze jedno na temat tej autorki. Osoba, która debiutuje tak dojrzałą i zaskakującą powieścią, musi być piekielnie zdolna i utalentowana. Nie mogę doczekać się kolejnego spotkania z jej twórczością. Ale po kolei.

Życie potrafi być przewrotne i nie zawsze przynosi nam to, czego oczekujemy.
Los potrafi sobie zadrwić z naszych planów i stawia przed nami wyzwania, z którymi być może wcale nie chcielibyśmy się zmierzyć.

Główną bohaterką książki jest Anna Słabkowska, 52-letnia pani ginekolog z wieloletnim stażem, która obecnie przebywa na długim, przymusowym urlopie. 
A ponieważ kobieta z własnego wyboru nigdy nie chciała mieć dzieci, a jej małżeństwo już dawno temu przestało istnieć, szuka pocieszenia w alkoholu i lekach, które spożywa w zdecydowanie zbyt dużych ilościach. Anna zamyka się w swoich czterech ścianach, nie chce nikogo widzieć, zupełnie odcina się od przyjaciół oraz od siostry Magdy, z którą od pewnego czasu łączą ją bardzo trudne i skomplikowane relacje. Pani doktor nie oczekuje już od życia niczego, oprócz spokoju.
I wtedy, tuż przed Świętami Bożego Narodzenia, nasza bohaterka otrzymuje telefon z tragiczną wiadomością. Jej siostrzenica wraz z mężem i dzieckiem mieli wypadek samochodowy. Jedynie 3-letniej Oli udaje się uniknąć śmierci. Niestety jej rodzice nie mieli tyle szczęścia. Anna spotyka się w szpitalu ze swoją siostrą i szwagrem, dla których ogromny cios związany z utratą córki i zięcia, okazał się ponad ich siły. Magda dostaje zawału, a jej mąż musi się teraz nią zaopiekować i pomóc w powrocie do zdrowia. 
Tylko, co w tej sytuacji zrobić z osieroconą Olą? Kto zajmie się małą dziewczynką, którą los tak okrutnie doświadczył? „Kto jak nie ja?” zadaje sobie pytanie Anna. W jej oczach jest to o tyle trudne, że kobieta nigdy nie czuła instynktu macierzyńskiego i nie wie absolutnie nic na temat wychowywania dzieci. Jak Słabkowska poradzi sobie z zaistniałą sytuacją? Czy będzie potrafiła zaopiekować się przez chwilę dzieckiem, które wymaga olbrzymich pokładów ciepła, miłości, cierpliwości, wyrozumiałości i opieki? A co jeśli ta „chwila” będzie się przedłużać i kilka dni zacznie zmieniać się w tygodnie, a nawet miesiące?


Książka Katarzyny Kołczewskiej już od pierwszych stron chwyta za serce i nie daje wytchnienia nawet na chwilę. To historia o walce z demonami, o samotności, o trudach rodzącej się miłości, o przyjaźni, o cierpieniu, a także o bezsilności wobec rzeczy, na które nie mamy wpływu. 
Zdanie na okładce: „Ta książka nikogo nie pozostawi obojętnym. jest jak najbardziej trafne. Nie da się czytać tej książki bez łez i olbrzymich emocji. Na pewno jest to jedna z tych książek, które na długo pozostaną w mojej pamięci, ponieważ... wierzcie mi, takie historie nie są tylko fikcją literacką, dzieją się naprawdę i mogą spotkać każdego z nas. 
Książka jest prawdziwa, aż do bólu. A bohaterowie, którzy wcale nie są idealni, co uważam za dodatkowy atut, wzbudzają sympatię, innym razem złość, a także litość czy współczucie. Będziecie się śmiać i płakać, ale na pewno nie pozostaniecie obojętni na przedstawione wydarzenia.
Gorąco polecam tę niezwykle poruszającą powieść, po którą tak sobie myślę, po prostu trzeba sięgnąć.

24 komentarze:

  1. Chętnie skorzystam z polecenia i sięgnę po powyższą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czuję, że we mnie ta książka również wywoła wielkie emocje. Od teraz mam ją w planach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zdecydowanie musisz przygotować się na dużą emocjonalną dawkę.

      Usuń
  3. Po takiej ocenie muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że udało mi się zachęcić :)

      Usuń
  4. Książkę czytałam jeszcze przed premierą, ale ciągle mam ją żywą w pamięci, bowiem zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. A epilog dosłownie powala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak...
      Cieszę się, że mamy podobne wrażenia po lekturze.

      Usuń
    2. Bardzo zachęcacie dziewczyny!

      Usuń
    3. Uwierz mi, jest co zachwalać!

      Usuń
  5. Jak książka wywołuje tak skrajne emocje, to ja koniecznie muszę po nią sięgnąć. Fabuła bardzo mnie zaciekawiła.

    OdpowiedzUsuń
  6. To książka jakby dla mnie napisana - już wiem, ze ja pokocham :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A przy okazji zapraszam Cie do siebie na konkurs :)

      Usuń
    2. Książkę polecam :) A do konkursu zaraz dołączę :) Dzięki!

      Usuń
  7. Nie słyszałam wsześniej o książce, jednak bardzo mi się spodobała. Zauważyłam, że mamy naprawdę dobrych polskich pisarzy tylko trochę za mało ich reklamy ... Gdyby nie blogosfera (w moim przypadku) nie poznałabym niektórych powieści.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie takie samo zdanie na ten temat. Lubię twórczość naszych rodzimych autorów, ale gdyby nie recenzje na blogach, o wielu z nich nawet bym nie wiedziała... Dlatego cieszę się, że blogosfera ma się dobrze i oby tak dalej :)

      Usuń
  8. Koniecznie muszę po nią sięgnąć!

    OdpowiedzUsuń
  9. Po przeczytaniu Twojej recenzji czuję się zainteresowana. Może nie jest to mój ulubiony rodzaj książek ale od czasu do czasu mam ochotę na właśnie coś takiego. Jakiś czas temu czytałam książkę o podobnym temacie. Była to "Czarownica" Anny Klejzerowicz, którą mogę śmiało polecić. A książkę opisaną przez Ciebie dopisuję do listy "do przeczytania". Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że udało mi się Ciebie zainteresować.
      Nie słyszałam wcześniej o "Czarownicy", ale muszę przyjrzeć się jej z bliska :)
      Pozdrawiam!

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :)
Dziękuję :)