środa, 20 sierpnia 2014

Elizabeth Haran "Szept wiatru"

Autor: Elizabeth Haran
Tytuł: "Szept wiatru" 
Tytuł oryginału: „Island of Whispering Winds"  
Wydawca: Akurat
Data wydania: 18 czerwca 2014
Liczba stron: 576
Ocena: 5+/6

Po ponad tygodniowym pobycie w pięknych okolicznościach przyrody południowych Włoch - wróciłam J 
Opalona, wypoczęta i pełna energii, a do tego z jeszcze większym apetytem na kolejne lektury. Za chwilę zaczynam nadrabiać zaległości i odwiedzać Wasze blogi. Bardzo jestem ciekawa, co mnie ominęło i ile ciekawych tytułów polecacie.  
Na urlop zabrałam ze sobą „Szept wiatru”, chociaż przyznaję, że raczej rzadko sięgam po powieści, których akcja rozgrywa się w XIX wieku. Wolę czytać książki z fabułą osadzoną w czasach współczesnych. Jednak ta historia zainteresowała mnie na tyle, że postanowiłam zaryzykować. Jaki jest tego efekt? Zobaczcie sami.

Jest rok 1845. Amelia Divine to bogata i kapryśna dziewiętnastolatka, która do tej pory nie musiała troszczyć się o swoje życie. Wszystko zmienia się, kiedy w wypadku giną jej rodzice i brat. Dziewczyna wraz ze swoją służącą Lucy podróżuje statkiem w kierunku Wyspy Kangura, gdzie czekają na nią opiekunowie gotowi stworzyć pannie Divine nowy dom.
Tym samym parowcem o wdzięcznej nazwie „Gazela” podróżuje Sarah Jones, która z kolei urodziła się w ubogiej rodzinie, przez co nigdy nie miała łatwego życia. Od wczesnych lat dziewczyna podejmuje pracę służącej, aby pomóc finansowo swojej rodzinie. Jednak rozpuszczone córki pracodawcy Sary niesłusznie oskarżają ją o kradzież, skutkiem czego jest wyrok skazujący dziewczynę na siedem lat więzienia. Po pięciu latach spędzonych za kratami, ostatnie dwadzieścia cztery miesiące kary Sarah ma odpracować na oddalonej od cywilizacji farmie wdowca Evana Finnlaya, który potrzebuje pomocy w obowiązkach domowych i opiece nad szóstką dzieci.

Już od pierwszych stron akcja powieści toczy się bardzo szybko. Statek, który zmierza w kierunku Australii zderza się z rafą koralową i zaczyna tonąć. Nie dla wszystkich wystarczy szalup ratunkowych. Tak naprawdę tylko nieliczni pasażerowie feralnego rejsu mają szansę na ucieczkę z coraz bardziej zanurzającego się parowca. Ostatecznie katastrofę „Gazeli” przeżyły tylko dwie osoby – Amelia i Sarah. Podczas próby wydobycia obu kobiet z wody przez miejscowego latarnika Gabriela Donnelly’ego – Amelia doznaje urazu głowy, co powoduje utratę pamięci. Sytuację tę wykorzystuje Sarah, która na pytanie o tożsamość, podaje się za pannę Divine. Myśl o dostatnim życiu jest na tyle kusząca, że kobieta nie ma żadnych skrupułów skazując Amelię na dwa lata ciężkiej pracy. Ta zamiana daje nieoczekiwane rezultaty.
Jak poradzą sobie obie dziewczyny w nowych dla siebie rolach?  Czy z takiej rotacji może wyniknąć coś dobrego i czy prawda ostatecznie ujrzy światło dzienne?

Początkowo panna Divine niemiłosiernie działała mi na nerwy, z kolei Sarah Jones wydawała się być kobietą pracowitą i niesprawiedliwie doświadczoną przez los. Jednak zamiana tożsamości, spowodowała również odwrócenie pozytywnych i negatywnych odczuć w stosunku do obu bohaterek. Dlatego już po chwili dopingowałam Amelii, a działania, kłamstwa i oszustwa Sary powodowały moje wzburzenie i wstręt do jej postaci.


Elizabeth Haran zaskarbiła sobie moje serce tą powieścią. Mimo dość dużej objętości książki - ja jej nie czytałam – ja ją dosłownie pochłaniałam. Po odłożeniu lektury na chwilę na bok, cały czas zastanawiałam się, co będzie dalej i czym prędzej wracałam do przekładania kolejnych kart tej historii. Autorka pokazała nam różne oblicza człowieka, te dobre i złe strony w zależności od sytuacji w jakiej się znajdziemy. Ukazuje nam również, co tak naprawdę w życiu jest ważne i jakimi wartościami powinniśmy się kierować. W tym przypadku czas, w którym rozgrywała się akcja powieści nie miał żadnego znaczenia, bo pewne wartości są uniwersalne i powinny być wyznacznikiem w życiu każdego z nas. 



Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu: 


34 komentarze:

  1. Książkę mam, bo dostałam ją jakiś czas temu w prezencie i niebawem będę czytać, dlatego cieszę się, że tak pozytywnie ją oceniasz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie przeczytaj. Pamiętam, że Ty również wolisz książki, których akcja rozgrywa się w bliższych nam czasach, ale ta powinna przypaść Ci do gustu :)

      Usuń
  2. Cieszę się, że już jesteś z powrotem, choć pewnie Ci trochę smutno, że wakacje się kończą. Jeśli chodzi o książkę to mam wrażenie, że już wszyscy ją przeczytali - oprócz mnie. Jej recenzje pojawiają się jak grzyby po deszczu. Chyba przeczekam ten szał i przeczytam ją nieco później ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Troszkę smutno, ale udało mi się odpocząć, więc wracam z nowymi siłami i pozytywną energią :)
      Ja też tak czasami mam, że kiedy jest wielki BOOOM na jakąś książkę, wolę chwilę odczekać i przeczytać już po tym szaleństwie :)

      Usuń
  3. W przeciwieństwie do Ciebie ja uwielbiam, gdy akcja toczy się w XIX wieku, więc na pewno przeczytam. Ciekawa recenzja :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej Ci polecam :)
      Dziękuję, cieszę się, że udało mi się Ciebie zaciekawić :)

      Usuń
  4. Ale Ci zazdroszczę wyjazdu. Mam nadzieję,że był udany:)
    Jestem bardzo ciekawa, jak potoczy się los dziewczyn, więc na pewno przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, wyjazd nawet bardzo udany :)
      A jeśli chodzi o książkę, to naprawdę warto poznać losy bohaterów :)

      Usuń
  5. I moje serduszko autorka podbiła tą powieścią:) Najpierw Amelia była okropna, ale później szczerze jej kibicowałam:) Cieszę się, że urlop udany, poproszę kilka fotek z Włoch :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mamy takie same odczucia na temat tej książki :) A co do zdjęć, zaraz przejrzę album i pomyślę, może coś wrzucę ;)

      Usuń
  6. Taka zamiana ról i to w XIX wieku zapowiada ciekawą historię. Skusiłabym się na nią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę kawał dobrej literatury :)

      Usuń
  7. Bardzo się cieszę, że książka leży sobie spokojnie na mojej półce i czeka. Czuję, że będzie to świetna lektura.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak, więc nie zwlekaj zbyt długo :)

      Usuń
  8. przyznam, że zaczęła mnie korcić ta książka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, bo jest godna polecenia :)

      Usuń
  9. Mnie ta książka z każdą kolejną recenzją podoba się coraz bardziej, a że akcja rozgrywa się w XIX wieku, działa to dodatkowo na korzyść książki, według mnie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w takim razie skusisz się i sama po nią sięgniesz? :)

      Usuń
  10. Ja tez nie czytałam :) to takie małe pocieszenie dla Aga CM :). Chętnie sięgnę po nią po przeczytaniu tego co teraz aktualnie mam na półce. A obecnie jest na niej Carlos Ruiz Zafon. Również polecam - tytuł "Cień Wiatru. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Cień wiatru" to jedna z moich ulubionych książek - jest naprawdę wyjątkowa :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  11. Nie czytałam, ale zapowiada się ciekawie :) Może się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko będziesz miała okazję, na pewno warto dać tej książce szansę :)

      Usuń
  12. Cieszę się, że wypoczęłaś w pięknym miejscu. :)
    Mnie osobiście "Szept wiatru" oczarował, podobnie zresztą jak druga książka autorki "Pod płonącym niebem" (w tym tygodniu pojawi się recenzja). Pani Haran ma niezwykłą lekkość pióra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Tak, książka jest absolutnie urzekająca :)
      Wypatruję Twojej recenzji, ale zapewne również będę chciała sięgnąć po kolejną powieść Elizabeth Haran :)

      Usuń
  13. Ogromnie ciekawa jestem powyższej książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również byłam jej bardzo ciekawa. I teraz, po zakończeniu lektury wiem, że było warto :)

      Usuń
  14. Niedawno czytałam tę książkę (recenzja u mnie na blogu) i mi się bardzo podobała. Intrygi, romanse w XIX wieku na pięknej wyspie... Nic dodać, nic ująć :). Niedługo mam w planach "Pod płonącym niebem", ostatnio zakupiłam.

    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Tobie również ta powieść przypadła do gustu :)
      I powiem Ci, że "Pod płonącym niebem" też mnie kusi. Czekam zatem na Twoją recenzję :)

      Usuń
  15. Polska okładka jest zdecydowanie bardziej klimatyczna niż oryginalna :) Sporo osób poleca tę powieść, choć spotkałam się już z jedną mniej przychylną recenzją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również bardziej przypadła do gustu nasza okładka :)
      A co do samej powieści, to cóż... ile osób tyle opinii. Najlepiej będzie jeśli przekonasz się sama :)

      Usuń
  16. Chętnie dam książce szansę, jak ją tylko spotkam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę Ci tego spotkania jak najszybciej :)

      Usuń
  17. obserwuję :)) uwielbiam czytać książki, Twój blog bardzo mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, dziękuję i zapraszam częściej :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :)
Dziękuję :)