niedziela, 27 lipca 2014

Agnieszka Lingas-Łoniewska "Przebudzenie"

Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Tytuł: "Przebudzenie" 
Cykl: Łatwopalni (tom 2)  
Wydawca: Filia
Data wydania: 9 kwietnia 2014
Liczba stron: 284 
Ocena: 5+/6

Człowiek w czepku urodzony. Tak określamy osoby, które obdarzone są szczególnym rodzajem szczęścia i mają wyjątkowe powodzenie. Czego się nie dotkną, wszystko im się udaje. Są też i tacy, którzy w swoim życiu mają zupełnie na odwrót, ciągle rzucane są im kłody pod nogi i można do nich odnieść przysłowie „biednemu zawsze wiatr w oczy wieje”. Życie stawia przed nimi swego rodzaju przeszkody, z którymi muszą się borykać i ciągle ma się wrażenie, że cokolwiek robią, której drogi nie wybiorą i tak to, co złe upomni się o swoje. Bywa również i tak, że człowiek, który ma wszystko – cudowną rodzinę, wspaniałą pracę i plany na najbliższe lata, nagle traci to, co najcenniejsze. Los pokazuje nam jak może z nas zakpić i jak uporządkowany świat w ciągu jednej chwili potrafi runąć niczym domek z kart.
Wtedy zadajemy sobie pytanie: co dalej? Czy dostaniemy drugą szansę na ułożenie życia w nowej rzeczywistości? A nawet jeśli, czy będziemy potrafili z niej skorzystać? Na pewno w niektórych sytuacjach potrzeba dużo czasu i cierpliwości, aby uwierzyć, że mimo ogromnej straty i bólu, możemy jeszcze być szczęśliwi, a za zakrętem czeka na nas coś dobrego, czego nie przewidzieliśmy.

W życiu bohaterów drugiej części „Łatwopalnych” wiele się zmienia. Teraz to Monika potrzebuje czasu na przemyślenie i podjęcie decyzji czy podejmie ryzyko bycia z Jarkiem. Czy chce narażać siebie i dziecko na stres i ciągłe zastanawianie się czy jej ukochany będzie potrafił być z nimi, czy może w którymś najmniej oczekiwanym momencie przeszłość upomni się o niego i dziewczyna ponownie zostanie ze złamanym sercem? Może w tej sytuacji lepszym rozwiązaniem będzie związek z Grześkiem, który przecież nie jest jej zupełnie obojętny. Wydaje się, że mężczyzna dostał bolesną nauczkę od życia, wyciągnął wnioski z popełnionych błędów i w tej chwili potrafiłby docenić kolejną szansę od Moniki oraz zapewniłby dostatnie życie dla niej i jej dziecka.
Jak potoczą się dalsze losy Moniki i Jarka? Czy Sylwia (przyjaciółka głównej bohaterki) podejmie jakieś decyzje w sprawie dalszego życia z mężem alkoholikiem? Co czeka bliskiego kompana Jarka – Berniego? Jak poradzi sobie Grzesiek z niespełnioną miłością i psychopatyczną żoną Roksaną?

Fabuła „Przebudzenia” rozgrywa się bardzo szybko. Początkowa sielanka nie trwa zbyt długo. Nagłe zawirowania i zwroty akcji powodują przyspieszone bicia serca, a czasami wręcz ogłuszają czytelnika. Tej książki się nie czyta… ją się pochłania. Autorka na niespełna trzystu stronach umieściła tyle dramatycznych zdarzeń, w taki sposób stopniowała napięcie i dostarczyła takiego ładunku emocjonalnego, że historia całkowicie wciągnęła mnie w wir wydarzeń już od pierwszych stron.

Bohaterowie są bardzo prawdziwi i naturalni. Czytając, nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że znam ich z sąsiedztwa i jestem niemym obserwatorem wypadków rozgrywanych na kartach tej powieści. To nie są wyidealizowane postacie. Każdy z nich ma swoje wady i zalety, dzięki czemu razem z nimi przeżywamy ich wzloty i upadki, radości i smutki.

Po raz kolejny Pani Agnieszka Lingas-Łoniewska zachwyciła mnie lekkością pióra i pomysłem na kontynuację losów Moniki Rudzkiej i Jarka Minca. To opowieść o wielkiej miłości, ale również, a może przede wszystkim o olbrzymiej mocy jaką posiada przyjaźń. Mimo tego, iż skoczyłam lekturę kilka dni temu, nadal jestem pod jej dużym wrażeniem i z niecierpliwością czekam na chwilę, kiedy wezmę do ręki trzecią część tej serii „Wybaczenie”.

14 komentarzy:

  1. Mam w planach tę serię koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram - koniecznie musisz ją przeczytać :)

      Usuń
  2. Cała trylogia już za mną i aż żal było mi się z nią rozstawać, bo bardzo mocno zżyłam się z bohaterami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jednej strony nie mogę doczekać się chwili, kiedy będę mogła przeczytać ostatnią część, a z drugiej podobnie jak Tobie, żal będzie mi rozstać się z bohaterami.

      Usuń
  3. Z chęcią pochłonę tą trylogię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno po przeczytaniu pierwszej książki będziesz miała jeszcze większą ochotę poznać kolejne tomy :)

      Usuń
  4. Muszę w końcu poznać twórczość tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak - jestem przekonana, że powieści przypadną Ci do gustu :)

      Usuń
  5. Ja też mam ją w planach, tylko znajdę chwilkę wolnego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci w takim razie więcej wolnego czasu, abyś jak najszybciej miała możliwość poznania tej serii :)

      Usuń
  6. Mam wrażenie, że już wszyscy czytali choćby jedną z książek autorstwa tej pisarki. Niestety mnie ten wyczyn jeszcze się nie udał. Planuję to zmienić w najbliższym czasie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam dokładnie takie same odczucia zanim sięgnęłam po "Łatwopalnych" :) Myślę, że Tobie też się w końcu uda :)

      Usuń
  7. Czytałam całkiem niedawno. Jednak chyba pierwsza część podobała mi się bardziej.Oczywiście trzecią część przeczytam, ale nie ze względu na główną parę, lecz na Sylwię i Berniego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba nie potrafię wybrać, która część podobała mi się bardziej, ale wiem, że nie mogę doczekać się ostatniej powieści z tej serii.
      Wątek Sylwii i Berniego również bardzo mnie zaciekawił :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :)
Dziękuję :)