wtorek, 19 listopada 2013

Zapowiedzi Listopada ciąg dalszy...

Druga połowa Listopada kusi kolejnymi nowościami, które lada moment pojawią się na rynku wydawniczym. Zerknijcie co na nas czeka w ciągu najbliższych kilku dni. Może coś wpadnie Wam w oko :)

Brunonia Barry "Powrót do Salem"
Wydawnictwo: Albatros
Data premiery: 18 listopada

Zee Finch ma za sobą trudne dzieciństwo bez matki. Obecnie jest szanowaną psychoterapeutką i pracuje ze słynną doktor Mattei. Wkrótce ma wyjść za mąż za najlepszą partię w Bostonie. Jednak samobójstwo jej pacjentki Lilly Braedon wprowadza do jej życia chaos, a traumy z przeszłości niespodziewanie powracają…
Barbara Kingsolver "Lot motyla"
Wydawnictwo: Prószyński Media
Data premiery: 19 listopada

Wydarzenie literackie minionego roku! Autorka bestsellerów „New York Timesa”, nagrodzona w 2010 roku Orange Prize i nominowana do Nagrody Pulitzera, powraca z zadziwiającą i niezapomnianą powieścią. Dellarobia jest młodą żoną i matką, mieszka na podupadającej farmie, ledwie wiążąc koniec z końcem. Jej życie to pasmo rozczarowań. Pewnego dnia napotyka szokujący widok: jezioro ognia pośród cichej zalesionej doliny. Okazuje się, że jest to stado motyli monarszych, które z niewiadomych przyczyn zjawiło się w wiosce pośród Appalachów. Zjawisko wywołuje wielką konsternację wśród naukowców, przywódców religijnych i dziennikarzy, wywracając życie Dellarobii i okolicznych mieszkańców do góry nogami. Fenomenalna - „New York Times”. Powieść, za którą tęskni się po przeczytaniu ostatniej strony - „USA Today”. Barbara Kingsolver – amerykańska powieściopisarka, eseistka i poetka. Jej książki zostały przetłumaczone na ponad dwadzieścia języków, zdobyły sobie uznanie krytyków literackich i wierną rzeszę czytelników. Zanim została pisarką, przez wiele lat pracowała jako naukowiec. Mieszka z rodziną w Południowych Appalachach.

piątek, 15 listopada 2013

Kristina Ohlsson "Niechciane"

Autor: Kristina Ohlsson
Tytuł: "Niechciane" 
Tytuł oryginału: Askungar"
Wydawca: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2010
Liczba stron: 392
Ocena: 5/6

"Niechciane" to pierwsza z pięciu powieści napisanych dotychczas przez Kristinę Ohlsson. Już na wstępie zaznaczę, że jest to debiut nie byle jaki. Na samo wspomnienie niektórych scen przechodzą mnie ciarki. 

Myślę, że nikt z nas nie chciałby zmierzyć się z koszmarem, jakim jest zaginięcie bliskiej osoby. Potworny strach, niepewność, bezradność i oczekiwanie na wyniki śledztwa, to tylko część emocji, z którymi muszą borykać się osoby dotknięte tego rodzaju tragedią.

Z zatłoczonego pociągu relacji Göteborg - Sztokholm znika sześcioletnia dziewczynka. Matka małej Lilian z niepokoju odchodzi od zmysłów. Jak to możliwe, że mimo tak wielu osób podróżujących razem z nimi, nikt nie zauważył momentu porwania dziecka? Ona sama natomiast, spuściła z oczu swoją córeczkę zaledwie na kilka minut. Tyle wystarczyło, aby życie kobiety zamieniło się w piekło. 

Dochodzenia w tej sprawie podejmuje się sztab specjalistów miejscowej policji. W ten sposób poznajemy główną bohaterkę Fredrikę Bergman, pracownicę służby cywilnej, która mimo, iż nie ukończyła szkoły policyjnej, w ramach rządowego projektu wspiera działania stróżów prawa. Śledztwem dowodzi Alex Recht, ceniony przez kolegów z pracy komisarz, którego doświadczenie, umiejętności, wiedza i skuteczność sprawiają, że każdy detektyw chciałby pracować w jego zespole. Kolejnym członkiem załogi jest Peder Rydh, niezwykle zaangażowany w powierzane mu zadania, stara się udowodnić, że nie przez przypadek znalazł się w ekipie Alexa. 

Początkowo sprawa porwania wydaje się być dla wszystkich oczywista. Podejrzenie pada na członka najbliższej rodziny dziewczynki. Jednak z czasem śledztwo zaczyna się komplikować. Blady strach pada na wszystkich, kiedy mama Lilian otrzymuje paczkę, w której znajdują się... tego nie zdradzę, a dodatkowo okazuje się, że sześciolatka nie jest jedynym uprowadzonym dzieckiem. Intuicja Fredriki kieruje poszukiwania na inne tory, co nie podoba się jej kolegom ze sztabu. Bo jak policjanci - mężczyźni, mogliby przyznać rację kobiecie, bez doświadczenia - w dodatku atrakcyjnej i takiej, która nie nosi munduru? 

"Niechciane", to zaskakująca, pełna zwrotów akcji i trzymająca w napięciu powieść kryminalna, która nie da Wam spokoju, dopóki nie przeczytacie ostatniej strony tej historii. Książka porusza kontrowersyjne, trudne i bolesne tematy. Nie wiem czy osoby bardziej wrażliwe będą w stanie przebrnąć przez niektóre fragmenty. Niejednokrotnie wydawało mi się, że wiem, kto jest sprawcą, ale autorka tak sprytnie wprowadzała fałszywe tropy oraz wskazówki i tak poprowadziła fabułę, aby czytelnik nie miał szansy się nudzić. Dodatkowy plus za szczegółowo przedstawiony portret psychologiczny bohaterów, ich osobowości, słabości i problemy dnia codziennego. Polecam.

niedziela, 3 listopada 2013

Michael Koryta "Pod Cyprysami"

Autor: Michael Koryta
Tytuł: "Pod Cyprysami"
Tytuł oryginału: The Cypress House"
Wydawca: Sonia Draga
Rok wydania: 2012
Liczba stron:448
Ocena: 5-/6

Nazwisko Michael Koryta, do tej pory było mi zupełnie obce. Trafiłam na tytuł „Pod Cyprysami” przez przypadek. Jednak po przeczytaniu opisu znajdującego się na okładce książki, stwierdziłam, że zaryzykuję. Tak oto poznałam jedną z dziewięciu lektur, które wyszły spod pióra amerykańskiego pisarza powieści kryminalnych.

Akcja powieści rozgrywa się w czasach kryzysu, w Ameryce lat 30-tych. Arlen Wagner, jak większość weteranów wojennych, wyrusza na Florydę w poszukiwaniu pracy. Podróż pociągiem, wraz z kompanami byłaby całkiem przyjemna, gdyby nie fakt, że w trakcie postoju Arlen widzi w oczach kolegów kłębiący się dym oraz szkielety zamiast ludzkiego ciała. Nie po raz pierwszy nasz bohater spotyka się z takim widokiem, dlatego też wie, że to może oznaczać tylko jedno… zbliżającą się śmierć. Przekonany o nadchodzącym niebezpieczeństwie, mężczyzna próbuje ostrzec swoich współtowarzyszy i nie dopuścić do ich powrotu do wagonu.

Nikt nie daje wiary w tego rodzaju przeczucia i wszyscy pasażerowie ponownie wsiadają do dotychczasowego środka transportu. Jedyną osobą, która w ostatniej chwili rezygnuje z dalszej podróży i postanawia zostać z Arlenem jest 19-letni Paul Brickhill. Dzięki tej decyzji obaj mężczyźni unikną śmierci. To jednak dopiero początek całej lawiny wydarzeń, które nastąpią w dalszej części powieści. W trakcie męczącej pieszej wędrówki, Panowie otrzymują propozycję podwiezienia przez niejakiego Sorensona. Oczywiście chętnie korzystają z wygodniejszej i szybszej możliwości podróży. Razem z kierowcą trafiają do podejrzanego zajazdu „Pod Cyprysami”, prowadzonego przez piękną Rebeccę Cady. Postój ma potrwać tylko chwilę. Arlen po raz kolejny ma dziwne przeczucie, że nie jest to miejsce, w którym wraz z Paulem powinni się znaleźć.
Zdarzenia, które od tej chwili następują kolejno jedno po drugim, mrożą krew w żyłach. Bo o ile można schronić się i próbować przeżyć huragan, o tyle ciężko jest uniknąć problemów w miasteczku, w którym rządzą skorumpowani stróże prawa, wspierani przez gangsterów i przemytników. Jakie zagrożenia czekają na każdym kroku na naszych bohaterów? Czy uda im się wyjść z tych opresji obronną ręką? A co jeśli dym widziany wcześniej w oczach pasażerów pociągu, nie był ostatnim, z którym Arlen będzie musiał się zmierzyć?

Książka napisana jest przystępnym językiem, dzięki temu szybko się ją czyta. Przekładając kolejne karty tej historii, coraz bardziej czułam mroczny i duszny klimat, który autor świetnie uchwycił. 
"Pod Cyprysami" to powieść sensacyjna ze śmiercią w tle, do tego pełna zwrotów akcji, grozy, oraz zjawisk nadprzyrodzonych. 
Myślę, że fani thrillerów nie będą rozczarowani.
 

piątek, 1 listopada 2013

Zapowiedzi Listopada

Oto najnowsze tytuły książek, które będą miały swoją premierę w pierwszej połowie tego miesiąca. Jestem zaskoczona różnorodnością pozycji, które za chwilę pojawią się w księgarniach. Przynajmniej na część tych powieści bardzo się cieszę i czekam z niecierpliwością :)

 
Grażyna Jeromin-Gałuszka "Gdybyś mnie kochała"
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data premiery: 5 listopada

Nowa powieść autorki bestsellerowych „Kobiet z Czerwonych Bagien”. Maksym Bromski, dziś menedżer w koncernie samochodowym, w dzieciństwie wszystkie wakacje spędzał u dziadków na wsi. Właśnie tam piętnaście lat temu, dzień po własnym weselu, zaginął jego jedyny kuzyn, Andrzej. Maksym nieustannie wraca w to miejsce. I fizycznie, i we wspomnieniach. Po dwóch stronach tej samej rzeki wciąż żyją najważniejsi dla niego ludzie i tylko oni już mu pozostali: babka, dziewczyna z sąsiedztwa, z którą kiedyś spędzał każdą wakacyjną chwilę, oraz największa miłość jego życia. Dramatyczne wypadki z przeszłości mają swój finał współcześnie, o czym Bromski, budząc się pewnej nocy w hotelowym pokoju obok ciała nieznanej kobiety, jeszcze nie wie. Nie pojmując zdarzeń, nie panując nad rzeczywistością, która rzuciła go w sam środek makabrycznej zbrodni, ucieka w przeszłość, kiedy to u boku najbliższych, w równie dramatycznych, dotąd niewyjaśnionych okolicznościach, skończyło się jego dzieciństwo.

Virginia C. Andrews "Rodzina Casteel"
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data premiery: 5 listopada

Kolejna saga autorki bestsellerowego cyklu o rodzinie Dollangangerów po raz pierwszy w Polsce! Ze wszystkich rodzin zamieszkujących niegościnne dzikie wzgórza Casteelowie są najbiedniejsi i najbardziej pogardzani. Heaven Leigh Casteel jest w swojej rodzinie wyjątkiem. Jakimś cudem ta bystra, ładna dziewczyna, chodząca w łachmanach, żyjąca w wiecznym brudzie i głodzie, terroryzowana przez  okrutnego ojca i zmuszana do bezustannej harówki przez macochę, potrafi ocalić marzenia i nadzieje na lepsze życie. Nie tylko dla siebie, także dla swojego brata Toma i młodszego rodzeństwa. Nie traci wiary, że pewnego dnia pokażą światu, jak bardzo są wartościowi i utalentowani, dowiodą, że zasługują na miłość i lepszy los. Kiedy macocha, która nie może już dłużej znieść koszmarnego życia na wzgórzach, ucieka – ojciec wymyśla szatański plan, który może pogrzebać na zawsze marzenia Heaven i pozostałych dzieci…


Piper Kerman "Dziewczyny z Danbury"
Wydawnictwo: Replika
Data premiery: 5 listopada

ŚWIATOWY BESTSELLER! Setki tysięcy sprzedanych egzemplarzy, miliony oglądających serial – teraz historia Piper porwie także i Ciebie! Przekrocz próg więzienia dla kobiet...Piper Kerman jeszcze do niedawna miała fantastyczne mieszkanie, kochającego faceta i obiecującą karierę przed sobą. Kiedy agenci federalni zapukali do jej drzwi z aktem oskarżenia, ledwo przypominała tę lekkomyślną, młodą kobietę, którą była tuż po ukończeniu Smith College. Teraz jednak musi rozliczyć się z konsekwencjami swojego krótkiego, beztroskiego flirtu z handlem narkotykami i trafia do więzienia dla kobiet w Danbury, w stanie Connecticut. Jeżeli myślała, że choć w drobnym stopniu mogła przewidzieć, co ją czeka... cóż, grubo się myliła. Zaskakująca, kontrowersyjna, niezwykle zabawna i przede wszystkim – prawdziwa! Nakręcony na podstawie książki serial Orange Is the New Black produkcji NETFLIX, za którego odpowiada m.in. twórczyni Trawki – Jenji Kohan – od 2013 roku podbija serca widzów, zbierając niezwykle entuzjastyczne recenzje.

niedziela, 27 października 2013

Katarzyna Michalak "Bezdomna"

Autor: Katarzyna Michalak
Tytuł: "Bezdomna"
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 256
Ocena: 5+/6

Pani Katarzyny Michalak nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Jest to podobno jedna z tych autorek, którą można uwielbiać lub za nią nie przepadać.
Ja zdecydowanie zaliczam się do grona tych pierwszych. Skradła moje serce Serią Poczekajkową i od tamtej pory sięgam po każdą kolejną powieść, która wychodzi spod jej pióra.
 
Książka, o której dzisiaj opowiem nie należy do najłatwiejszych, a to za sprawą bardzo trudnych tematów, wokół których rozgrywa się historia Kingi Król, głównej bohaterki „Bezdomnej”.  

Z czym kojarzy nam się słowo bezdomny? Najprawdopodobniej z pijakiem, menelem, żebrakiem, brudasem albo złodziejem, który w dodatku może nas czymś zarazić. A czy zastanawiamy się nad tym, dlaczego ktoś jest bezdomny? Co takiego wydarzyło się w życiu tej osoby, że znalazła się na ulicy i próbuje ŻYĆ wbrew wszystkiemu i wszystkim… czasami nawet wbrew sobie?

Nasza tytułowa bohaterka to młoda, atrakcyjna, kobieta, która ukończyła studia, ma rodziców, męża, dziecko, wymarzoną pracę, mieszkanie i wydaje się, że wiedzie normalne życie… do czasu…
Jest Wigilia Bożego Narodzenia, większość osób spędza ten czas z bliskimi, słuchając kolęd, dzieląc się opłatkiem, składając sobie życzenia szczęścia, zdrowia i wszelkiej pomyślności. My poznajemy Kingę w chwili, kiedy właśnie w ten magiczny czas, próbuje odebrać sobie życie, na które jak sama uważa – nie zasługuje. Dziewczyna zamyka się w śmietniku, połyka garść tabletek, zapijając wszystko sporą ilością alkoholu i wtedy orientuje się, że nie jest sama. Przez przypadek zamknęła ze sobą burego kota. Resztkami sił próbuje wypuścić zwierzę, aby nie umarło razem z nią w tej pułapce, bez wyjścia.
W tej samej chwili otwierają się drzwi i staje w nich Aśka, dziennikarka, kobieta sukcesu, która akurat wyszła wyrzucić śmieci. Zaprasza Kingę i burego kota na kolację wigilijną. Ma nadzieję, że dzięki tej historii napisze kolejny świetny artykuł, który sprzeda się w olbrzymim nakładzie. A do tego ona, Joanna Reszka będzie bohaterką, która pomogła potrzebującej i samotnej bezdomnej, przygarniając ją na Święta. To spotkanie łączy los obu kobiet, które jak się później okaże, nie są sobie zupełnie obce.

„(...) nie wiem jak inni bezdomni (...) ja po prostu chciałam, by mną gardzono. Za to, co zrobiłam. Zasłużyłam na pogardę. Na nienawiść. I chciałam ją otrzymywać. Rozumiesz kocie? Potrzebowałam kary. Karałam się więc." 
(str. 94)

Co takiego zrobiła Kinga, że została wyrzucona poza margines społeczny, że nie potrafiła z tym żyć i chciała ukarać się w najbardziej dotkliwy sposób?
Czy Aśka wykorzysta tragiczną historię dziewczyny, aby dopiąć swego i zrealizować chytry plan?
I co wspólnego ma z tym wszystkim Czarek?
Tego już Wam nie zdradzę. Musicie przeczytać sami.

Mogę jednak powiedzieć, że „Bezdomna” to bardzo przejmująca i poruszająca książka o bólu, cierpieniu, samotności, a także próbie wybaczenia.
To powieść, która mną wstrząsnęła i uświadomiła, jak łatwo można kogoś ocenić i wyrządzić w ten sposób wielką krzywdę, nie próbując wcześniej poznać przyczyn takiego postępowania.




Na koniec mogę jedynie zacytować wstęp z pierwszych stron książki:
 
„Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. Może się bowiem okazać, że znalazł się na dnie przez nieszczęście, chorobę lub ludzką podłość, zaś dla Ciebie Los – jako lekcję pokory – szykuje podobną niespodziankę”.

niedziela, 13 października 2013

Agnieszka Kowalska "Czas na mnie. Opowieść o Maćku Kozłowskim"

Autor: Agnieszka Kowalska
Tytuł: "Czas na mnie. Opowieść o Maćku Kozłowskim"
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czerwone i Czarne
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 230
Ocena: 6/6

Muszę przyznać, że po przeczytaniu tej książki, miałam problem, aby opisać swoje odczucia na jej temat. I nie dlatego, że książka mi się nie podobała. Wręcz przeciwnie…

Ceniłam Maćka Kozłowskiego za to, co robił, bo każda rola (nawet epizodyczna), w którą się wcielał, była dla mnie bardzo autentyczna. To jedna z tych osób, do których czułam olbrzymią sympatię i szacunek, ponieważ nie wyczuwałam w nim żadnej sztuczności czy udawania. Był taki prawdziwy i normalny… w pozytywnym znaczeniu tego słowa.

Agnieszka Kowalska, malarka, żona Maćka przedstawia nam portret swojego ukochanego. Nie jest to jednak pomnik aktora, czy ckliwa historia. To mądra, życiowa, spokojna opowieść o miłości, partnerstwie, pasji, wrażliwości, nadziei i umieraniu. Dzięki wspomnieniom Pani Agnieszki mamy okazję poznać Maćka Kozłowskiego takiego, jakim był na co dzień.
A był to niebanalny, ciepły i dobry człowiek, wspaniały przyjaciel, doskonały i charyzmatyczny aktor, ale przede wszystkim cudowny partner, który potrafił kochać i cieszyć się życiem, mimo, że nie zawsze bywało łatwo. Książka ta dostarczyła mi wielu powodów do rozmyślań i wzruszeń. Poniżej jeden z cytatów, który bardzo zapadł mi w pamięć i serce:

"Tego samego dnia wieczorem usiadł przy piecu, a ja zajęłam kąt na starej, wygniecionej kanapie naprzeciwko. Powiedział, że nie chce już walczyć. Że ma dosyć. Zdjął koszulę i grzał sobie plecy. Niewiele zostało z jego dawnej postury. Twarz też nabrała innego wyrazu, oczy miał ciemne, zapadnięte, rysy wyostrzone. Był wyniszczony i piękny, jak męczennik ze średniowiecznych obrazów. Zdałam sobie sprawę, że jego ciało już do mnie nie należy. Była w nim świętość, a ze świętymi się nie sypia. Miłość przeistacza się w adorację, uwielbienie i szacunek dla każdego miejsca dotkniętego chorobą i cierpieniem. Horyzont wędruje tak wysoko, że trzeba się oderwać od ziemi, żeby go nie stracić z oczu. Bo tam, na dole, gdzie dotychczas było nam całkiem dobrze – zapadają ciemności nie do wytrzymania. Ogień się dopalał, Maciek założył koszulę, usiadł obok mnie i położył głowę na moich kolanach. Była ciężka. A przy tym mała, trochę jak głowa dziecka. Pamiętam ją jako coś najdroższego, najcenniejszego na świecie. Nie powiedzieliśmy już ani słowa. Tej nocy dotarło do mnie, że znowu zostałam sama." (str. 43-44)


Książka jest niezwykła, wyważona, mądra i nasycona uczuciami szacunku i miłości do drugiego człowieka. Przedstawia zwyczajność dnia i wszystko to, co się z tym wiąże. Radości i smutki, bycie razem i samotność, miłość i tęsknotę, utratę i próbę powrotu do normalnego życia.


"Dane mi było poznać, czym jest miłość, to jest, zdaje się, największa tajemnica życia. (...) Dlatego nie mogę mieć pretensji do losu o śmierć Maćka. Człowiek, jeśli płacze, płacze wyłącznie nad sobą. Powinien mieć świadomość tego stanu rzeczy i przestać się mazać. Ale świadomość to jedno, a rzeczywistość drugie. Są chwile, kiedy wiele bym dała, żeby Maciek nagle pojawił się w drzwiach." (str. 220)

"Czas na mnie..." to książka, nad którą nie da się przejść obojętnie, natomiast każdy, kto po nią sięgnie, musi przeżyć i zrozumieć ją na swój własny sposób. Nie jestem w stanie opisać wszystkich uczuć, których dostarczyła mi Agnieszka Kowalska swoją opowieścią, ale podziwiam ją za siłę, mądrość życiową i odwagę. Jestem pewna, że Pan Maciej jest z niej dumny.
Na koniec mogę jedynie przytoczyć wypowiedź Doroty Wellman, która po lekturze napisała: "Ta książka to najpiękniejszy list miłosny, jaki czytałam. Chciałabym, żeby ktoś mnie tak kochał".